8 lutego 2026

Zmiana na Next.js + Sanity po kilku tygodniach: co działa dobrze

Po kilku tygodniach używania Next.js i Sanity do bloga mogę już powiedzieć, co działa świetnie, co było trudniejsze niż się wydawało i jakie możliwości są dostępne od ręki.

Zmiana na Next.js + Sanity po kilku tygodniach: co działa dobrze

Dlaczego ten stack faktycznie się sprawdza po kilku tygodniach

Kiedy podejmowałem decyzję o migracji portfolio na Next.js i Sanity, cel był bardzo prosty.

Nie chodziło o „lepszą technologię”.
Chodziło o system, który pozwala regularnie publikować treści bez walki z narzędziami.

Po kilku tygodniach pracy z tym stackiem mogę powiedzieć jedno:
dokładnie to dostałem.

Nie jest to rozwiązanie idealne — ale wyjątkowo dobrze trafia w potrzeby bloga technicznego i budowania marki osobistej.

Co faktycznie działa bardzo dobrze

Największą zmianą okazał się workflow publikacji.

Headless CMS rozwiązuje problem, który wcześniej był trudny do utrzymania:
treść i SEO są w jednym miejscu.

Zamiast rozrzucać kluczowe elementy po kodzie, konfiguracjach i komponentach, model treści przechowuje:

  • tytuł wpisu
  • meta description
  • dane Open Graph
  • JSON-LD
  • właściwą treść artykułu

Gdy liczba wpisów zaczyna rosnąć, ta różnica staje się bardzo odczuwalna.
SEO przestaje być przypadkowe.
Zaczyna być świadomie zarządzane.

Wydajność i indeksowanie — dokładnie to, czego potrzebuje blog

Drugim mocnym punktem jest wydajność i sposób renderowania treści.

Next.js, dzięki SSR i SSG, generuje gotowy HTML dostępny od razu dla crawlerów.
To przekłada się zarówno na szybsze ładowanie stron, jak i lepszą widoczność w wyszukiwarkach.

Dla bloga to nie jest „miły dodatek”.
To absolutna podstawa.

Co Sanity daje w praktyce

Największą zaletą Sanity jest możliwość edycji treści bez dotykania kodu.

Po początkowej konfiguracji publikowanie wpisów wygląda jak w klasycznym CMS-ie,
z tą różnicą, że struktura danych pozostaje w pełni pod kontrolą developera.

Często pojawia się opinia, że konfiguracja Sanity jest bardziej złożona niż w tradycyjnych CMS-ach — i to prawda.
Ale w zamian dostaje się bardzo dobre doświadczenie edycji treści i elastyczny model danych.

Sanity szczególnie dobrze sprawdza się jako centralny hub treści, który może zasilać więcej niż jedną aplikację.

Funkcje, które są dostępne praktycznie od ręki

To jest moment, w którym ten stack zaczyna realnie pokazywać swoją wartość.

Bez dokładania dodatkowych bibliotek można mieć:

  • statyczne generowanie wpisów (SSG)
  • incremental static regeneration
  • dynamiczne metadata
  • tryb preview / draft
  • routing bloga oparty o slugi
  • API-driven content
  • panel CMS dla autora

Dobrym przykładem jest Draft Mode w Next.js, który pozwala podglądać nieopublikowane treści z Sanity.
W praktyce bardzo usprawnia to cały proces redakcyjny.

Co mówią inni developerzy

Z doświadczeń społeczności wyłania się dość spójny obraz.

Next.js w połączeniu z headless CMS-em to dziś jeden z najczęstszych wyborów dla blogów i stron content-driven, ponieważ:

  • zapewnia szybkie ładowanie
  • dobrze skaluje treści
  • oddziela frontend od CMS-a
  • daje pełną kontrolę nad UI i SEO

Oczywiście pojawiają się też zastrzeżenia — najczęściej dotyczą:

  • konfiguracji Sanity
  • języka GROQ
  • oddzielenia contentu od repozytorium kodu

Mimo to workflow publikacji bardzo często oceniany jest jako duży krok do przodu.

Czy ta migracja była warta poświęconego czasu?

Tak.

Ten stack dał mi dokładnie to, czego potrzebowałem:

  • szybki blog
  • architekturę gotową pod SEO
  • łatwą publikację wpisów
  • skalowalną strukturę treści

Najważniejsze jednak jest coś innego:
publikowanie treści przestało być problemem technicznym.

A w przypadku bloga — to kluczowe.